Menu
index
Że rząd wyolbrzymia zagrożenia. Nie ma na razie podstaw, aby sądzić, że nasz kraj może paść ofiarą niszczycielskich ataków komputerowych napisał w Issues in Science Technology. Uważa on, że mimo istnienia zagrożeń, czas i wysiłek poświęcany wymyślaniu katastroficznych scenariuszy wojny informatycznej można by z większym pożytkiem wykorzystać na powszechne wprowadzenie standardowych sposobów zabezpieczania danych. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Pentagon właśnie to robi. Na początku zeszłego roku grupa wyższych urzędników Departamentu Obrony spotkała się w zaciszu gabinetów Pentagonu, aby dokonać przeglądu tego, co niżsi stopniem określili jako rosnące zagrożenie, do którego powstania przyczyniło się bezwiednie samo wojsko. Szefom pokazano, jak za pomocą prostego surfowania daje się odszukać w Internecie zastrzeżone.